Te same błędy widzimy na większości kont, do których zaglądamy. Każdy z nich da się poprawić w jeden wieczór.
Promowanie postów zamiast kampanii
Przycisk „Promuj post” ustawia cel na wyświetlenia i reakcje. Dostajesz polubienia, nie telefony. Kampanię trzeba założyć w menedżerze reklam i wybrać cel, na którym Ci zależy.
Dla lokalnej firmy najczęściej sprawdzają się dwa cele: kontakt (telefon, wiadomość, formularz) albo ruch na stronę, jeśli strona dobrze prowadzi do kontaktu. Cel ustawia całą kampanię, więc wybierz go przed tworzeniem reklamy, a nie po.
Zbyt wąska grupa odbiorców
Dokładanie dziesięciu zainteresowań nie zawęża do „idealnego klienta”, tylko podnosi koszt. Przy lokalnej usłudze zwykle wystarczy miasto, promień i szeroki przedział wieku.
Meta ma dziś dużo danych o tym, kto reaguje na podobne reklamy. Szeroka grupa daje systemowi miejsce na znalezienie właściwych osób. Zawężaj dopiero wtedy, gdy masz konkretny powód, na przykład ofertę tylko dla rodziców małych dzieci.
Brak piksela i zdarzeń
Bez piksela na stronie Meta nie wie, kto wysłał formularz albo zadzwonił. Nie ma się czego uczyć, więc pokazuje reklamę przypadkowym osobom.
Instalacja piksela to zwykle kilkanaście minut, ale samo wklejenie kodu nie wystarczy. Trzeba oznaczyć zdarzenia: wysłany formularz, kliknięcie w numer telefonu, zakup. Dopiero wtedy w wynikach widać, ile kosztuje jeden klient, a nie jedno kliknięcie.
Jedna kreacja na kampanię
Daj kilka grafik albo filmów i pozwól systemowi wybrać. Zużycie kreacji widać po tygodniu lub dwóch: koszt rośnie, a wyniki spadają.
Różne kreacje to nie tylko inne kolory tej samej grafiki. Spróbuj zdjęcia, krótkiego filmu i grafiki z ceną. Często wygrywa coś, czego się nie spodziewasz, na przykład zwykłe zdjęcie z telefonu, które wygląda mniej reklamowo.
Wyłączanie kampanii po dwóch dniach
Pierwsze dni to nauka. Jeśli po dwóch dniach wyłączysz i włączysz od nowa, zaczynasz od zera. Daj kampanii tydzień, zanim ocenisz.
Jeśli coś trzeba zmienić, zmieniaj jedną rzecz naraz i odczekaj kilka dni. Przy dużych zmianach budżetu podnoś go stopniowo, o kilkanaście procent, a nie dwukrotnie z dnia na dzień. Gwałtowna zmiana też cofa kampanię do nauki.
Reklama prowadzi w pustkę
Najdroższy błąd. Reklama obiecuje jedno, a strona pokazuje coś innego albo nie da się z niej łatwo zadzwonić. Zanim dołożysz budżet, sprawdź, co widzi klient po kliknięciu.
Kliknij własną reklamę na telefonie i przejdź drogę klienta do końca. Czy strona ładuje się szybko? Czy cena i numer są tam, gdzie obiecuje reklama? Czy formularz działa? Ten jeden test często daje więcej niż tydzień zmian w ustawieniach.
Prowadzisz kampanie sam i nie wiesz, czy działają? Przejrzymy konto i powiemy, co poprawić.




