Do zdjęć na stronę i do social mediów telefon w zupełności wystarczy. Większą różnicę niż sprzęt robi światło, tło i to, ile ujęć zrobisz.
Światło z okna, nie lampa pod sufitem
Postaw produkt bokiem do okna, w dzień, bez bezpośredniego słońca. Lampa sufitowa daje żółty kolor i cień dokładnie tam, gdzie go nie chcesz. Białą kartką z drugiej strony rozjaśnisz cień.
Najlepsze godziny to późny poranek albo popołudnie, gdy światło jest równe. Jeśli robisz zdjęcia wieczorem, kup jedną lampę z dużym, miękkim rozpraszaczem. To wydatek rzędu stu kilkudziesięciu złotych, a różnica jest ogromna.
Spokojne tło
Biały karton, jasne drewno, jednolita ściana. Tło ma nie przeszkadzać. Jeśli robisz serię, trzymaj to samo tło we wszystkich zdjęciach, wtedy sklep wygląda spójnie.
Kolorowe tło też może działać, ale tylko wtedy, gdy pasuje do marki i powtarza się na każdym zdjęciu. Unikaj blatów z widocznymi słojami, kablami i przypadkowymi przedmiotami w kadrze. Klient patrzy wtedy na nie, a nie na produkt.
Kilka ujęć tego samego
Całość na wprost, ujęcie pod kątem, zbliżenie na detal i materiał oraz jedno zdjęcie w użyciu albo w dłoni, żeby było widać skalę. Cztery zdjęcia sprzedają lepiej niż jedno idealne.
Jeśli sprzedajesz ubrania albo rzeczy, które się nosi, pokaż je na człowieku. Przy jedzeniu pokaż przekrój i porcję na talerzu. Przy rękodziele pokaż fakturę z bliska. Klient w internecie nie może dotknąć, więc zdjęcie musi to zrobić za niego.
Ustawienia telefonu
Zablokuj ostrość i ekspozycję przez przytrzymanie palca na produkcie. Nie używaj zoomu cyfrowego, podejdź bliżej. Nie włączaj lampy błyskowej.
Wyczyść obiektyw przed sesją, naprawdę. Odcisk palca na szkle daje mgłę, której potem nie da się usunąć. Jeśli telefon ma tryb portretowy, testuj go ostrożnie: przy małych przedmiotach lubi rozmazywać krawędzie produktu.
Obróbka
Wyrównaj kadr, delikatnie podnieś jasność i kontrast, popraw balans bieli. Nie podkręcaj nasycenia, bo klient dostanie potem inny kolor, niż widział.
Ustaw jeden zestaw poprawek i stosuj go do całej serii. W darmowych aplikacjach można zapisać własny filtr. Dzięki temu wszystkie zdjęcia w sklepie mają ten sam ton, a klient nie ma wrażenia, że każde pochodzi z innego miejsca.
Przed wrzuceniem na stronę
Przytnij wszystkie zdjęcia do tych samych proporcji i zapisz w rozsądnym rozmiarze. Zdjęcia prosto z telefonu potrafią ważyć kilka megabajtów i to one najczęściej spowalniają stronę.
Nazwij pliki po polsku i opisowo, na przykład „kubek-ceramiczny-zielony.jpg” zamiast „IMG_4821.jpg”, i dodaj krótki opis alternatywny. Pomaga to w wyszukiwaniu grafik Google i osobom, które korzystają z czytników ekranu.
Masz zdjęcia, ale nie wiesz, jak pokazać je na stronie? Zadzwoń albo napisz, podpowiemy.




